Jakiś czas temu, byłam święcie przekonana, że to był rok 2015, a t było w 2013! roku, brałam udział w zabawie (leśnym QAL-u) zorganizowanej przez Juliannę z bloga Jednoiglec i Joannę z Shape-Moth. Uszyłam wówczas trzy obrazki. Jednym z nich był panel z lisem. Trochę czasu musiało upłynąć, zanim zdecydowałam się, co z tym dalej zrobić. Pierwotnie chciałam uszyć poduszkę, koniec końców lisi panel wykorzystałam do uszycia torby. Kiedy skończyłam szyć tą torbę, na szybko zrobiłam kilka zdjęć telefonem i pokazałm ją na fb, ale myślę, że zasługuje ona na trochę lepsze fotki. Nie jest to oczywiście mistrzostwo świata w fotografii, zdjęcia są jednak lepsze niż poprzednie. Cel, jaki postawiłam sobie przy szyciu - to wykorzystać tkaniny, które mam w pracowni. Udało się, chociaż powstał może trochę misz-masz kolorystyczny. Następna torba będzie z dzięciołem.... albo z kotem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 lutego 2017
niedziela, 8 stycznia 2017
piątek, 24 czerwca 2016
Pozostając w temacie szycia
Przede wszystkim dziękuję za miłe słowa pod poprzednim postem, cieszy mnie, że jeszcze ktoś tu zagląda :-)
Wracając do tytułu postu...
Prawdę mówiąc, nie pamiętam dokładnie, kiedy zaczęłam szyć poniższą pracę - czy to było rok temu, czy dwa lata. Uszyłam wtedy pół topu (czyli góry patchworku), a później odłożyłam w kąt. Kiedy w maju Młodsza skręciła sobie nogę tak, że przez 3 tygodnie kiblowałyśmy w domu, stwierdziłam, że wezmę byka za rogi, czyli skończę patchwork. Skończyłam ciut później niż w maju, a zdjęcia jako takie robiłam dzisiaj. Nieważne. Ważne że jest. I nawet jestem z niego zadowolona :-)
Kiedy zaczynałam szyć, moje założenie było takie, że wykorzystam skrawki, kawałki materiału, które mam w domu, nie kupię ani cm nowego do tego projektu. Udało się. natomiast konkluzja jest taka, że ścinki generują ... ścinki, i tylko trochę "szmat" mi ubyło ;-) Dobra, koniec gadania :-), czas pokazać zdjęcia
Wierzch narzuty
A może to jest wierzch? ;-)
Szczegóły
Lamówka
A może to jest wierzch? ;-)
Szczegóły
Lamówka
Przez zupełny przypadek uszyta przeze mnie narzuta wpisuje się w tematykę (kolorystykę ;-) ) konkursu zorganizowanego (już po raz drugi) przez Gosię Pawłowską z bloga Quilts My Way Dlatego też zgłaszam moją pracę do drugiej edycji Hello Sunshine .
Oraz przyłączam się do akcji "Uwolnij tkaniny" w Zapomnianej Pracowni
wtorek, 31 marca 2015
Pandy dwie
Wiem, że wg zasad powinnam do wyzwania zgłosić tylko jedną czapę, ale dysponuję tylko takim zdjęciem, na którym są dwie czapki pandy. Tak naprawdę miałam zamiar pokazać zupełnie coś innego, ale to nadal w sferze planów jest - dobrze chociaż, że wzór i włóczka zakupione.
Czapka pierwsza powstała z potrzeby chwili, czyli na szkolne przedstawienie, a druga dlatego, że Starsza córka sobie też zażyczyła. Wzory ócz ;-) nosów zaczerpnięte z netu, jeden chyba z bloga "Eksperymenty z drutami". W roli modeli jakże wdzięczne balony ;-)
Zgłaszam więc czapy do wyzwania 12 czapek w jeden rok - czapa marcowa.
Czapka pierwsza powstała z potrzeby chwili, czyli na szkolne przedstawienie, a druga dlatego, że Starsza córka sobie też zażyczyła. Wzory ócz ;-) nosów zaczerpnięte z netu, jeden chyba z bloga "Eksperymenty z drutami". W roli modeli jakże wdzięczne balony ;-)
Zgłaszam więc czapy do wyzwania 12 czapek w jeden rok - czapa marcowa.
sobota, 28 lutego 2015
Basia powtórnie
Właśnie dotarło do mnie że za chwilę kończy się ostatni dzień lutego, a ja jeszcze nie pokazałam swojej lutowej czapy, która przecież już od dawna jest gotowa.
Ponownie wzór Hani - czyli Basia (zresztą dla Basi zrobiona ;-) ) w pięknym kolorze ravelry red malabrigo rios.
Tak więc zgłaszam czapę do wyzwania u Handmade-project
Ponownie wzór Hani - czyli Basia (zresztą dla Basi zrobiona ;-) ) w pięknym kolorze ravelry red malabrigo rios.
Tak więc zgłaszam czapę do wyzwania u Handmade-project
środa, 18 lutego 2015
Bee In QuiltsLand zaprasza
na rozdanie. Do zgarnięcia jelly roll Kona Cotton Soft. Szczegóły zabawy - po kliknięciu na obrazek w prawym panelu.
Powstała kolejna powłoczka na poduszkę. Króliczka wyhaftowałam daaawno temu, no ale w końcu został zagospodarowany.
Powstała kolejna powłoczka na poduszkę. Króliczka wyhaftowałam daaawno temu, no ale w końcu został zagospodarowany.
czwartek, 12 czerwca 2014
Cukierki rozdają
Ja się zapisałam. I chociaż umniejsza to moją szansę na wygraną ;-) to powiem Wam, że zapisy na smakowitości jeszcze trwają - rozdawajka u Marzeny (klik)
wtorek, 11 lutego 2014
Zmiana frontu - szyciowo dzisiaj.
Z panelu, który uszyłam uczestnicząc w projekcie leśny QAL, na życzenie Starszej Córki powstała poszwa na poduszkę.
Tak prezentuje się wierzch poduszki
a tak tył.
Tak prezentuje się wierzch poduszki
a tak tył.
Coś tam jeszcze szyciowego powstało, ale to pokażę w nastepnym poście.
Do miłego :-)
poniedziałek, 30 września 2013
Candy
Postanowiłam się zapisać na candy zorganizowane przez YarnAndArt. Do wygrania jest cudnej urody włóczka. Baner przekierowujący znajduje się w prawej szpalcie.
I jeszcze w Świecie koralików rozdają cukierasy.
Powoli wracam do świata robótek, parę prac czeka na wykończenie, niedługo mam nadzieję pokazać nowości na blogu. Chociaż oka nie mogę forsować, co niestety już zauważyłam, chociaż leki cały czas w użyciu :-(. Kontrola dopiero 8.10, mam jednak nadzieję usłyszeć dobre wieści.
I jeszcze w Świecie koralików rozdają cukierasy.
Powoli wracam do świata robótek, parę prac czeka na wykończenie, niedługo mam nadzieję pokazać nowości na blogu. Chociaż oka nie mogę forsować, co niestety już zauważyłam, chociaż leki cały czas w użyciu :-(. Kontrola dopiero 8.10, mam jednak nadzieję usłyszeć dobre wieści.
niedziela, 7 lipca 2013
Moje pierwsze wyzwanie
Odkąd zaczęłam koralikować, włóczę sie po necie podglądając prace innych zakoralikowanych. Tak trafiłam na bloga Lilo, a od Niej do Kreatywnego Kufra. Aktualne wyzwanie tam to pory roku - lato.
Dla mnie osobiście lato od 2011 roku kojarzy się z przepięknymi wodami Adriatyku. Posiadając duże ilości niebieskich koralików połączyłam je w jedną bransoletkę, która właśnie przywołuje moje wspomnienia z wyspy Hvar.
Postanowiłam i ja dołączyć do wyzwania :-)
Dla mnie osobiście lato od 2011 roku kojarzy się z przepięknymi wodami Adriatyku. Posiadając duże ilości niebieskich koralików połączyłam je w jedną bransoletkę, która właśnie przywołuje moje wspomnienia z wyspy Hvar.
Postanowiłam i ja dołączyć do wyzwania :-)
piątek, 26 kwietnia 2013
Było więcej
Intensywną podczytuję od czasu już jakiegoś.
Intensywnej się chce i co jakiś czas proponuje razem-robienie. Tym razem padło na sweter robiony od góry, przy wykorzystaniu tabeli rozliczeń, którą stworzyla Intensywna. Bardzo mnie ta tabela zaintrygowała, na tyle, że postanowiłam dołączyć do razem-robiących. No i muszę Wam napisać, że TO działa :-)
Gdyby nie fakt, że skopałam próbkę rozliczeniową to swetra byłoby już z połowa ;-) A tak jest tylko tyle.
Dziękuję za stworzenie i udostępnienie tabelki rozliczeniowej i za to, że z chęcią dzielisz się wiedzą i umiejętnościami z wielu kreatywnych pól działalności z innymi blogowiczkami.
Jakiś czas temu (miała być serwetką do wielkanocnego koszyka he he), pokusiłam się o zrobienie pierwszej swojej serwety na drutach.
Tak się blokowała:
Tak natomiast wygląda jakiś czas po blokowaniu. Chyba się trochę skurczyła, za to na pewno brzegi się z deczka ku górze podwinęły. Jak zrobię kiedyś tam następną, będę blokować lewą stroną ku górze. Serwetę dziergałam na drutach nr 2, a że wtedy jeszcze nie dysponowałam drutami tej grubości na żyłce, zmuszona byłam pracować na 8 czy 9-ciu drutach pończoszniczych. Koszmar ;-)
Odgapione od Violetowej.
piątek, 5 kwietnia 2013
Lis z leśnego QAL-u (QAL-a ?)
Kolejny element z QAL-a uszyty.
Jeszcze tylko las mi został do uszycia.
Z ogromną ciekawością oczekuję na kolejny blok do uszycia, jestem bardzo ciekawa, co dziewczyny tym razem wymyślą.
poniedziałek, 25 marca 2013
Jakoś tak
mam lenia, żeby coś na blogu napisać. Jeżeli chodzi o robótki, to coś tam się dzieje.
Na początku marca przystąpiłam do zabawy pt. Forest QAL / Leśny QAL zorganizowanej przez Julię z bloga Jednoiglec oraz Joannę z bloga Shape Moth. Zabawa polega na cotygodniowym szyciu bloku techniką PP. Nie powiem, żeby bloki te należały do łatwych, jednakże szycie ich sprawia mi wielką frajdę. Dzisiaj został "wydany" 4 blok do uszycia, ja, jak na razie , mam dwa:
Na początku marca przystąpiłam do zabawy pt. Forest QAL / Leśny QAL zorganizowanej przez Julię z bloga Jednoiglec oraz Joannę z bloga Shape Moth. Zabawa polega na cotygodniowym szyciu bloku techniką PP. Nie powiem, żeby bloki te należały do łatwych, jednakże szycie ich sprawia mi wielką frajdę. Dzisiaj został "wydany" 4 blok do uszycia, ja, jak na razie , mam dwa:
W kolejce czekają las i lis ;-)
poniedziałek, 25 lutego 2013
Ufok nr 2 - patchworkowa narzuta skończona
Ufok o tyle, że ostatni blok powinien zostać uszyty w grudniu i zusammen do kupy wszystko złożć trzeba było, mnie to jak widać trochę czasu zajęło.
Bez zbędnych słów: z wieloma błędami uszyta (ale skoro wiem jakie błędy popełniłam to mam nauczkę na przyszłość), kiepsko sfotografowana narzuta, efekt wspólnej zabawy zorganizowanej przez właścicielkę tego bloga :
W miejscu docelowym:
Acha, no i opisując zdjęcia pomyliłam się w roku.
Narzutę skończyłam szyć wczoraj, czyli jak by nie było,. w 2013 roku.
Bez zbędnych słów: z wieloma błędami uszyta (ale skoro wiem jakie błędy popełniłam to mam nauczkę na przyszłość), kiepsko sfotografowana narzuta, efekt wspólnej zabawy zorganizowanej przez właścicielkę tego bloga :
W miejscu docelowym:
Acha, no i opisując zdjęcia pomyliłam się w roku.
Narzutę skończyłam szyć wczoraj, czyli jak by nie było,. w 2013 roku.
piątek, 18 stycznia 2013
Pozostając
w temacie wyszywania. Uczestniczę w RR-kawowym, dzisiaj wysłałam dalej dwie kanwy.
Na kanwie Basi (drugi.maurycjusz) wyszyłam kawę nr 8
natomiast na kanwie Darathi wyszyłam dwie kawy - planowaną kawę nr 9 i przez przypadek kawę nr 8
Dochodzę do wniosku, że wyszywanie krzyżykami przestaje mnie "kręcić". Całe szczęście, że Starsza od czasu do czasu coś tam dziubie sobie, bo dużo dobra wszelakiego do wyszywania mam w domu.
niedziela, 25 listopada 2012
Prototypy dwa
Dzisiaj dalej w klimatach szyciowych. Pierwszą saszetkę/ piórnik uszyłam wg opisu z książki "Patchowrk dla ambitnych". Wyszedł mi mialeńtas - akurat na ładowarkę i słuchawki od mojego telefoonu. Jako usztwniacz pomiędzy dwie warstwy materiału dałam ściereczkę Jana Niezbędnego ;-), i niestety, chyba za grubą dobrałam. Wyszło jak wyszło, efekty poniżej
Jako drugi prototyp ;-) uszyłam piórnik dla Starszej. Tu z kolei są tylko dwie warstwy materiału, bez wypełnienia pomiędzy. Chociaż Córka jest zadowolona z uszytku, to ja swoje wiem ;-) i w nastepnych modelach dam jednak dodatkową warstwę, żeby wyrób był troche bardziej sztywny ;-)
Jeżeli chodzi o zabawę szyciową to nadrobiłam zaległości i mam już wszystkie do tej pory zamieszczane bloki uszyte. Jeszcze tylko grudniowy i uszyć z nich narzutę :-)
A, no i otulacz już skończony i użytkowany nawet. Zdjęcia będą, jak się z aparatu zgrają na kompa :-)
poniedziałek, 10 września 2012
Dahlia, RR i inne
Dzisiaj będzie dużo zdjęć, ostrzegam ;-). Na samym początku chciałam zaprezentować ukończoną w końcu dahlię . Prawdę mówiąc nie do końca jestem przekonana do takiego fasonu swetra, podczas dziergania niejednokrotnie w głowę wwiercała się myśl, żeby spruć robótkę, ale ostatecznie, jak widzicie, postanowiłam ją skończyć. Jak widać poniżej, ze mnie modelka jak z koziej ..., mężu robalom i kwiatkom umie robić zdecydowanie ładniejsze zdjęcia, więc jest to co jest i lepszych zdjęć nie będzie.
Dane techniczne:
wzór dahlia (klik)
włóczka Sonata ANILUX, w ilości prawie 6 motków 100 g
druty KP 3.5, 2.75 ( na plisę przodów)
W stosunku do oryginału zmieniłam tylko długość dolnego prostokąta, gdyż chciałam, żeby sweter zakrywał moją szacowną. Scenerią do wykonania powyższych zdjęć był Jarmark Piaseczyński, gdzie można było zobaczyć m.in. cuda:
Dwa ostatnie zdjęcia przedstawiają 6 i 7 kawę z RR kawowego, w którym biorę udział.
Pozdrawiam wieczorową porą.
Dane techniczne:
wzór dahlia (klik)
włóczka Sonata ANILUX, w ilości prawie 6 motków 100 g
druty KP 3.5, 2.75 ( na plisę przodów)
W stosunku do oryginału zmieniłam tylko długość dolnego prostokąta, gdyż chciałam, żeby sweter zakrywał moją szacowną. Scenerią do wykonania powyższych zdjęć był Jarmark Piaseczyński, gdzie można było zobaczyć m.in. cuda:
![]() |
| piękną panienkę |
![]() |
| lniane serwety wykonane na drutach |
![]() |
| kręć się kręć wrzeciono |
![]() |
| jedna chusta z wielu |
![]() |
prześliczne witraże ![]() |
Dwa ostatnie zdjęcia przedstawiają 6 i 7 kawę z RR kawowego, w którym biorę udział.
Pozdrawiam wieczorową porą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































