Kochani.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kulinaria. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 marca 2016
czwartek, 19 czerwca 2014
Kulinarna rozpusta
Szkoda, że sezon na truskawki trwa tak krótko.
Mała zapowiedź.
No i niestety, w związku z tym, że spam zalewał moją skrzynkę, zmuszona byłam wprowadzić małe zmiany dotyczące dodawania komentarzy. Od dzisiaj posty mogą komentować tylko zalogowane osoby.
Miłego dnia dla Was ☼.
czwartek, 31 października 2013
niedziela, 13 stycznia 2013
Drożdże w roli głównej
Dzisiaj z robótkami przenosimy się do kuchni.
Wspomnienia z domu rodzinnego - na sobotę i niedzielę obowiązkowo musiało być upieczone ciasto. Najcześciej była to pyszna drożdżówka w wykonaniu mojej Babci albo Mamy. Na moje i męża mojego nieszczęście (?) nasze dzieci nie przepadają za tym ciastem, tak więc kiedy nachodzi nas ochota na drożdżowe, to najczęściej wtedy jestem zmuszona piec rogaliki krucho - drożdżowe (klik) . Przepis zaczerpnięty jak zwykle z forum cincin (zamieszczony tam przez Arribeth)
Dla chętnych: przepis na rogaliki krucho - drożdżowe
2,5 szklanki mąki krupczatki
125 g masła,
5 dag drożdży,
5 łyżek cukru,
4 łyżki śmietany (nie była konieczna),
2 żółtka i 1 białko,
skórka z cytryny lub esencja waniliowa,
1 białko do posmarowania.
Nadzienie (do wyboru):
konfitura wiśniowa,
marmolada,
Nutella wymieszana z posiekanymi orzechami.
Cukier puder do posypania.
Drożdże rozetrzyj z łyżką cukru. Mąkę posiekaj z masłem, połącz z resztą składników i szybko zagnieć ciasto. Ciasto rozwałkuj na grubość 1/2 cm, potnij na trójkąty. Na środku podstawy nałóż łyżeczkę nadzienia, zwiń ciasto w rogalik zaczynając od podstawy. Ułóż na natłuszczonej blasze, odstaw na ok. 15 minut do wyrośnięcia, posmaruj białkiem i piecz ok. 20 minut w 170 stopniach C. Oprósz cukrem pudrem.
Takie rogaliki nasmaczniejsze są ciepłe, a ponieważ robiłam z dwóch porcji i wyszło ich od groma nadmiar zamroziłam a potem odgrzewałam w piekarniku.
Źródło: "Moje gotowanie" październik 2007
Nie tak dawno popełniłam też pierwsze w swoim życiu paszteciki krucho - drożdżowe . Przepis na cinie zamieściła Joanna, i za nią kopiuję:
Paszteciki krucho - drożdżowe. Proporcje na 20 - 28 sztuk.
Ciasto:
250 g mąki (np. luksusowej lub tortowej)
100 g masła
2 łyżeczki cukru - pudru
1/2 łyżeczki soli
25 g świeżych drożdży
1/4 szklanki kwaśnej gęstej śmietany (18 - 22 %)
2 żółtka
1/2 jajka (pozostałe pół zostawić do posmarowania pasztecików)
sezam do posypania (u mnie czarny) lub odrobina czarnuszki
Farsz:
około 50 dag niekwaśnej kiszonej kapusty
spora garść suszonych grzybów
2 średnie cebule
1 jajko
2 łyżki tartej bułki
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia
Najpierw przygotować farsz:
Ugotować do miękkości posiekaną drobno kapustę w niewielkiej ilości wody. Namoczyć i ugotować grzyby.
Posiekać drobno cebulę i zeszklić ją na oleju do miękkości.
Posiekać ugotowane i odciśnięte grzyby, połączyć z ugotowaną kapustą i pozostałymi składnikami. Doprawić do smaku.
Schłodzić.
Przygotować ciasto:
Rozpuścić drożdże w śmietanie.
Posiekać mąkę z masłem i pozostałymi składnikami. Dodać drożdże, zagnieść gładkie ciasto.
Przed dalszą obróbką można je wstawić do lodówki (przykryte ściereczką).
Podzielić ciasto na cztery części. Każdą z nich rozwałkować na prostokąt o szerokości około 10 cm.
Podzielić nadzienie na cztery cześci. Kłaść je na środku każego prostokąta z ciasta. Zlepić dłuższe brzegi ciasta nad nadzieniem. Przełożyć uzyskany płaski wałek szwem do dołu, wyrównać. Przekroić każdy na 5, 6 lub nawet 7 części, w zależności, jaka wielkość nam odpowiada.
Układać paszteciki na wyłożonych papierem blachach, posmarować rozmąconym jajkiem, posypać sezamem i odstawić do wyrośniecia na około 20 minut.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 20 - 25 minut.
Studzić na ażurowej podstawce.
Po ostygnięciu można zamrozić.
Podawać ciepłe lub zimne do czystego barszczu.Przepis inspirowany krucho - drożdżowym ciastem Zofii Nasierowskiej.
Notatka ode mnie - od razu radzę upiec paszteciki z podwójnej porcji.
niedziela, 7 października 2012
Się udziało
Zdjęcia na razie są jakie są, jednak robić przy sztucznym świetle nie umiem (ha, ha tak jakbym potrafiła robić dobre zdjęcia w dziennym świetle).
Wzór powtórzony już (klik), ale tym razem zrobiłam szaliczek a' la apaszka, a nie obszerny szal.
Wymiary po zblokowaniu to 30 x 170cm, więc wcale nie takie maleństwo, a wagowo wyszło jak poniżej
Tyle włóczki zostało mi z Zagrodowego Lace Merino (chyba, prawdę mówiąc - bo jakiś czas temu już włóczkę kupiłam, al metka się zapodziała, ale jutro mam nadzieję u źródeł swoją niewiedzę skorygować).
Dane techniczne:
wzór meandering vines shawl
włóczka Lace Merino zakupiona od Marty, zuzycie niecały motek
druty KP 4,0
wymiary szala 30 x 170cm
Natomiast z sernika nie zostały już nawet okruszki :-) Moja rodzina jednak sernikożerna jest bardzo bardzo :-). Tym razem upiekłam sernik londyński. Przepis zaczerpnęłam oczywiście z internetu - edytuję, bo oryginał znalazłam tutaj (klik) - wcześniej pisałam, że mi źródło się zapodziało. Poniżej podam przepis z moimi modyfikacjami, i bardzo szczerze polecam upieczenie tego ciasta. Jest naprawdę wyborne w smaku, a łatwe i szybkie w wykonaniu. No, pozostaje jeszcze czas przymusowego, obowiązkowego pobytu sernika w lodówce przed degustacją, ale naprawdę nie ma co się spieszyć, gdyż albowiem schłodzenie sernika wydobywa z niego głębię smaku :-)
składniki:
na sernik
* 1/2 kg sera białego półtłustego - dałam ser president 1 kg
* 4 jajka (2 całe i 2 żółtka) - dałam 6 całych jaj
* 10 pełnych łyżeczek cukru pudru - dałam 15 łyżek, i sernik wcale nie był za słodki, a ja nie lubię bardzo słodkich ciast
* 1 łyżeczka esencji waniliowej, cukier waniliowy lub 2-3 krople zapachu waniliowego do ciast - dałam cukier
* od siebie dodałam 1 budyń waniliowy i sok z połowy cytryny
na polewę
* 5-6 pełnych łyżek kwaśnej (!) śmietany
* 1 pełna łyżeczka cukru pudru
* zapach waniliowy do ciasta (2 krople) lub esencja waniliowa
na spód
* 200 g herbatników petti beurre lub digestive - dałam digestive, do tego rodzaju serników moim zdaniem niezastąpione
* 1 pełna łyżeczka cynamonu - pominęłam
100 g miękkiego masła - ja roztapiam
wykonanie - tu już napisze, jak ja piekę
Piekarnik nagrzać do 170st.
Ciastka pokruszyć, wymieszać z roztopionym masłem, wyrównać, podpiec w piekarniku 10 minut (w oryginale każą wstawić formę z ciastkami do lodówki)
Ser utrzeć dodając cukier, wanilię, budyń i po jednym jajku. Ja do ucierania nie angażuję już nawet robota, robię to zwykłą trzepaczką do jajek. Ucierać, aż masa będzie puszysta i kremowa, bez grudek (ale nie robić tego zbyt długo, żeby za bardzo nie napowietrzyć masy).
Masę przelać do formy do pieczenia.
Podnieść temperaturę pieczenia do 180 st. Sernik piec w kąpieli wodnej przez 40 minut (w oryginalnym przepisie czas pieczenia wynosi 50minut), czyli formę z ciastem wstawić do drugiej, większej, i wlać do tej drugiej formy tyle wrzącej wody, żeby sięgała mniej więcej do połowy wysokości formy z sernikiem. Dla bezpieczeństwa formę z sernikiem można od spodu owinąć folią aluminiową.
Po upływie czasu rozsmarować na powierzchni sernika równomiernie polewę i piec jeszcze 10 minut - mój sernik tym razem był bez polewy.
Sernik wyjąć, wystudzić, odstawić do schłodzenia do lodówki na kilka godzin.
Życzę smacznego :-)
środa, 29 sierpnia 2012
Na słodko
Całkowita zmiana frontu dzisiaj.
Nieczęsto goszczą przepisy na moim blogu, czas to chyba zmienić.
Na początek zapraszam na blok czekoladowy "od Uli". Można by w sumie napisać, że to powrót do smaków dzieciństwa, chociaż u mnie w domu raczej drożdżowe z kruszonką gościło co sobotę na stole, ale jednak. Bardzo wiele osób, kiedy częstuję blokiem mówi właśnie że u niego w domu ;-)... Trzeba było sobie jakoś radzić w czasach, kiedy to czekolada była towarem deficytowym, a dziecka wołały :czekolady kcem ;-). No to jest czekolada raz ;-)
składniki w tym konkretnym bloku
* 3/4 szklanki cukru trzcinowego
* 1 kostka margaryny "Kasia"
* 3/4 szklanki wody
* 1 opakowanie mleka w proszku (500g)
* 5 łyżek kakao DecoMorreno
* 2,5 paczki herbatników
przygotować keksówkę wyłożoną aluminiową folią
wykonanie:
* pokruszyć herbatniki
* cukier, margarynę, wodę wymieszać i rozpuścić w rondlu
* mleko w proszku wymieszać z kakao
* dodać mleko z kakao do rozpuszczonej masy, wymieszać dokładnie, dodać pokruszone herbatniki i jeszcze raz dokładnie wymieszać
* wylać masę do formy i wstawić do lodówki, żeby stężała
Przepis można oczywiście modyfikować, dodając np. bakalie.
Druga słodkość to racuchy z jabłkami. Dzisiaj na obiad była reszta zupy pomidorowej od wczoraj, ale moim głodomorom mało było i usmażyłam
Jestem pewna, że przepis pochodzi z forum cincin, chciałam podać linkę do konkretnie tego przepisu, ale nie mogę go namierzyć.Tak więc spisuję to, co mam na kartce.
składniki:
* 2 szklanki kefiru
* 2 szklanki mąki
* 2 jajka
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 2 lub 3 jabłka
wykonanie:
* oddzielić żółtko od białka i ubić białko na sztywno
* wsypać do miski mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wlać kefir oraz dodać żółtka
* wszystko dobrze wymieszać, dodając powoli ubite białko - ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany
* obrać jabłka, pokroić w dużą kostkę i wrzucić do ciasta
* rozgrzać na patelni tłuszcz i kłaść łyżką niewielkie porcje
* smażyć na średnim ogniu z obu stron na złocisty kolor
Smacznego
Zaręczam Was, że oba przepisy dłużej tu wpisywałam niż zajmuje ich wykonanie. No, może samo już smażenie trochę czasu zajmuje, ale zawsze można na dwie patelnie smażyć ;-)
Pozdrawiam i uciekam sprzed monitora, bo coś głodna się zrobiłam :-)
Nieczęsto goszczą przepisy na moim blogu, czas to chyba zmienić.
Na początek zapraszam na blok czekoladowy "od Uli". Można by w sumie napisać, że to powrót do smaków dzieciństwa, chociaż u mnie w domu raczej drożdżowe z kruszonką gościło co sobotę na stole, ale jednak. Bardzo wiele osób, kiedy częstuję blokiem mówi właśnie że u niego w domu ;-)... Trzeba było sobie jakoś radzić w czasach, kiedy to czekolada była towarem deficytowym, a dziecka wołały :czekolady kcem ;-). No to jest czekolada raz ;-)
składniki w tym konkretnym bloku
* 3/4 szklanki cukru trzcinowego
* 1 kostka margaryny "Kasia"
* 3/4 szklanki wody
* 1 opakowanie mleka w proszku (500g)
* 5 łyżek kakao DecoMorreno
* 2,5 paczki herbatników
przygotować keksówkę wyłożoną aluminiową folią
wykonanie:
* pokruszyć herbatniki
* cukier, margarynę, wodę wymieszać i rozpuścić w rondlu
* mleko w proszku wymieszać z kakao
* dodać mleko z kakao do rozpuszczonej masy, wymieszać dokładnie, dodać pokruszone herbatniki i jeszcze raz dokładnie wymieszać
* wylać masę do formy i wstawić do lodówki, żeby stężała
Przepis można oczywiście modyfikować, dodając np. bakalie.
Druga słodkość to racuchy z jabłkami. Dzisiaj na obiad była reszta zupy pomidorowej od wczoraj, ale moim głodomorom mało było i usmażyłam
Jestem pewna, że przepis pochodzi z forum cincin, chciałam podać linkę do konkretnie tego przepisu, ale nie mogę go namierzyć.Tak więc spisuję to, co mam na kartce.
składniki:
* 2 szklanki kefiru
* 2 szklanki mąki
* 2 jajka
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 2 lub 3 jabłka
wykonanie:
* oddzielić żółtko od białka i ubić białko na sztywno
* wsypać do miski mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wlać kefir oraz dodać żółtka
* wszystko dobrze wymieszać, dodając powoli ubite białko - ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany
* obrać jabłka, pokroić w dużą kostkę i wrzucić do ciasta
* rozgrzać na patelni tłuszcz i kłaść łyżką niewielkie porcje
* smażyć na średnim ogniu z obu stron na złocisty kolor
Smacznego
Zaręczam Was, że oba przepisy dłużej tu wpisywałam niż zajmuje ich wykonanie. No, może samo już smażenie trochę czasu zajmuje, ale zawsze można na dwie patelnie smażyć ;-)
Pozdrawiam i uciekam sprzed monitora, bo coś głodna się zrobiłam :-)
niedziela, 25 grudnia 2011
poniedziałek, 31 października 2011
sobota, 11 czerwca 2011
Dzień publicznego dziergania 2011
Ponieważ nie mogłam być w parku na placu Wilsona, urządziłam sobie prywatny dzień dziergania będąc z córką na placu zabaw. Mała brykała z koleżanką, a mnie, zerkając na nią co chwila, udało się niewiele co prawda, ale podłubać ;-) W zamyśle ma powstać szal.
Sezon truskawkowy w pełni, zapraszam na smakowite ciasto maślankowe Tobatki :-)
Ciasto:
1 szkl maślanki
1 szkl cukru
2,5 szkl mąki
3 jajka (całe)
1 mały proszek do pieczenia (lub 3 łyżeczki)
0,5 szkl oleju
1 cukier waniliowy
Wszystko wrzucić do miski, wymieszać i wylać na blachę.
Kruszonka:
0,5 kost masła lub margaryny
mąka
cukier
Ugniatać, aż wyjdzie kruszonka - mąki i cukru dając "na oko"
Na ciasto wyłożyć owoc jakiś - świeży, sezonowy lub kompotowy (wiśnie) lub jabłka (w kostkę lub starte na wiórki), a na to kruszonkę.
Piec ok. 30-35 min w temp 175 st. C.
Ciasto to robi się dość szybko, jest pyszne, puszyste, cudnie wilgotne w środku, udaje trochę drożdżowca
Przepis skopiowałam z forum CINCIN, zdjęcia są moje :-)
niedziela, 6 lutego 2011
Szarotkowo
Byłam dzisiaj na Szarotkowie . Bardzo dziękuję za miłe spotkanie wszystkim obecnym. Bietas zabroniła przynosić słodkości, ale ja chciałam zabłysnąć ;-). Taaa... Miał być sernik z żurawiną , ale koniec końców na spotkanie przyniosłam sernik z białą czekoladą. Byłabym zadowolona, gdyby ciasto swoją konsystencją przypominało to ze zdjęcia (bo to jest właśnie ten sernik, tylko że bez polewy jogurtowej za to oblany sosem czekoladowym ), ale niestety :-(. Nieskromnie jednak powiem, że smakowo ciasto spełniło moje oczekiwania :-)
A teraz konkrety. Oryginalny przepis pod linką. Ja w swoim cieście zwiększyłam proporcje.
Na spód:
opakowanie ciastek digestive
100 g masła
opcjonalnie można dodać migdały
Masa
1 kg serka do wypieków Turek lub President (dzisiaj dałam 1 kg Presidenta i 0,5 kg Turka)
200 g białej czekolady
2 łyżki wody
100 g cukru
4 jajka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
Polewa jogurtowa
1 opakowanie jogurtu greckiego 400g
5 łyżek gęstej śmietany 18% lub 22 %
cukier waniliowy z prawdziwą wanilią
Do wykonania tego ciasta nie jest konieczne użycie miksera :-)
Wykonanie.
Stopić masło, schłodzić. W misce pokruszyć ciastka, dodać schłodzone masło, wymieszać, przełożyć do tortownicy. Podpiec spód 10 min. w temperaturze 170 stopni.
W kąpieli wodnej rozpuścić czekoladę, dodając 2 łyżki wody.
Ser starannie wymieszać z czekoladą, dodać jaja i cukier, znowu wymieszać i na koniec dodać mąkę i znowu wymieszać.
Przełożyć masę serową na podpieczony spód i można już wstawiać do piekarnika, którego temperaturę należy podwyższyć do 200 stopni.
Ponieważ tutaj masy jest więcej niż w oryginalnym przepisie, czas pieczenia wydłużyłam do ok. godziny. Gdyby góra sernika zaczęła nam się przypiekać, można formę przykryć folią aluminiową.
Po wyłączeniu piekarnika pozostawić ciasto w piecu ok. 30 min .
Ja po wyłączeniu piekarnika polałam wierzch ciasta polewą jogurtową (dałam zwykły cukier wanilinowy i 2 płaskie łyżki cukru pudru), i z powrotem wsadziłam ciasto na te 30 minut do piekarnika.
Po całkowitym wystudzeniu zapakować BEZWZGLĘDNIE ciasto do lodówki na minimum 12 godzin.
Bo inaczej ciasto będzie wyglądało tak, jak na spotkaniu.
Elaborat mi wyszedł :-)
Życzę smacznego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















