Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwierzaki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 czerwca 2015

188

Jakoś tak sennie na blogu się zrobiło, o prawie że tak:


Rzeczywistość pod względem robótkowym też ostatnio przycichła, z prozaicznego powodu, którym jest brak czasu. No ale coś tam jednak się robiło, o czym zdążyli się przekonać obserwatorzy mojej strony na FB. Trzeba będzie więc nadrobić zaległości i tu. Zanim jednak pokażę, co się udziergało na drutach, to na razie nastąpił powrót do koralików. Powstały dwie proste bransoletki z toho 11/0, zielona na zamówienie, różowa (?) szuka swojej ręki. 



skąpane w słońcu :-)
 Pozdrawiam Was słonecznie i wracam do kolejnej koralikowej bransoletki :-)


ps. od dzisiaj kolejne posty będą zamiast tytułu posiadały numerki ;-)

wtorek, 17 lutego 2015

Światowy Dzień Kota.

Z tego co wyczytałam w necie, w Polsce Światowy Dzień Kota pierwszy raz obchodzono w 2006 roku.
Wg pomysłodawców, jego celem jest podkreślenie roli kota w życiu człowieka oraz zwrócenie uwagi na problemy wolno żyjących i bezdomnych zwierząt. Prawdę mówiąc, pomimo tego, iż sama posiadam 2 kocice, jakoś mi ta data umknęła, a moja wczorajsza działalność polegająca na szyciu kocich poduch przez zupełny przypadek doskonale wkomponowała się w ów dzień. Oto moje kocie poduchy Emotikon smile Z Zuzą w tle.







A to moje obie kocie damy


Bardzo dziękuję Wam za liczne komentarze pod ostatnimi postami, ale nie miałam ostatnio głowy, żeby się skupić na odpowiedziach i odwiedzaniu Waszych blogów. Bardzo poważna choroba w najbliższej rodzinie zajmowała ostatnio moje myśli i spowodowała totalną blokadę na robótki. Jednak dzięki bogu sytuacja się jako tako unormowała i jak na razie idzie ku lepszemu, to mam nadzieję, że i wena wróci. 

Wracając jeszcze do zwierzaków - polecam Waszej uwadze mądry tekst Gackowej (klik) o starości naszych pupili.

Pozdrawiam i do następnego wpisu, trzeba wszak pokazać lutową czapkę z wyzwania :-)

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Plecionki inspirowane

Niedawno wynalazłam w sieci kolejny fajny blog koralikowy. W szczególności zachwyciły mnie pokazywane tam bransoletki rzemieniowe z koralikowymi przekładkami. Nie dysponując odpowiednio grubym rzemieniem, wykorzystałam to co miałam w domu, jakiś tam projekt przekładki sobie rozrysowałam i powstały takie oto bransoletki.
W turkusach

i w różowościach.

Do obu bransoletek dołączyłam taką sympatyczną czarownicę ;-)


Na dobranoc pokażę Wam moją Zuzę zapatrzoną ;-)


Miłego poniedziałku :-)

sobota, 9 marca 2013

Dom się znalazł.


Przekopiowane z innego forum
Bardzo Was proszę, jeżeli Wy nie możecie, popytajcie wsród znajomych.
Mój mąż jak nigdy jest beton  i nie zgadza się na przygarnięcie, no ale mamy już 2 koty i psa w małym mieszkaniu.

"Szukam domu, który mógłby wziąć kota dla właśnie dla tego kota. Kot, a właściwie kotka nie jest - malutki, śliczny, rozkoszny. Jest - starszy (ok 6-8 lat) poobijany, po przejściach. Pingwinek. Dokarmialiśmy ją od zeszłego roku, wzięła się znikąd - myślałam, że po prostu przyszła bo dają jeść. Dzika. Odłowiłam ją do sterylki i - nie jest dzika. Ani groźna. Tylko przytulasta, kocha czesanie i kanapy. Nie możemy jej zatrzymać, mamy do odłowienia jeszcze 20 z hakiem kotek które są naprawdę dzikie i fizycznie - nie ma na nią miejsca. Ale ona nic o tym nie wie i śpi spokojnie, myśląc, że w końcu jest w domu i nikt jej znowu nie wyrzuci.
Może ktoś chciałby takiego kota? Bo ten kot bardzo chciałby kogoś.
Świetnie dogaduje się z psami i kotami."




piątek, 1 marca 2013

Kocie szarości -piękności 2 i co słychać w robótkach.

Na forum, na którym bywam, powstał wątek ze śmiesznymi zdjęciami naszych zwierzaków. Parę poniższych fotek zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy ;-)






A na froncie robótkowym - dew drops shawl zakończona ale nie mogę się zebrać żeby ją zblokować, skończyłam vitamin D dla córki - i wyszła, nie chwaląc się ;-), bardzo fajnie, pomimo że z sonaty robiona - (zdjęcia będą jak córa ze szkoły wróci - bo dzisiaj szkolna premiera sweterka jest ;-)) , no i zainspirował mnie sweter tinder , więc dziergam swoją wersję, a że robię z takiej włóczki jak poniżej (zdjęcie dziabnięte z netu) to nie wiem sama, czy mi się podoba.

Tak, dłuższego zdania nie mogłam już napisać ;-)
Pozdrawiam Was prawie wiosennie.




niedziela, 17 lutego 2013

Kocie szarości - piękności

Dzisiaj jest Światowy Dzień Kota. 
Z tej okazji wszystkim Kotom życzymy samych szczęśliwych chwil :-) Pysia i Zuzia z pańcią ;-)


To jest Kota, która bryka już za Tęczowym Mostem

sobota, 14 stycznia 2012

O szyciu

dzisiaj będzie.
Na początek chcę Wam pokazać torebkę, którą uszyłam dla Starszej. Nic skomplikowanego, ale Córce się podoba. Tak, nic skomplikowanego, ha ha. Poległam przy wszyciu zamka. Dlatego też torebka szyła się dłuuuuugo bardzo. W końcu jakoś wybrnęłam z kłopotu, ale mistrzostwo świata toto nie jest. Za to najbardziej dumna jestem z paska tej torebki ;-). Uszyłam wg tutorialu zamieszczonego na blogu Kasi ino -ino. Zresztą szczerze polecam lekturę tego bloga - są tam prezentowane naprawdę piękne prace.
A oto rzeczona torebka, która swym zamkiem krwi mi napsuła.



Ta praca powstała jeszcze w zeszłym roku, ale jakoś nie było okazji zaprezentować jej wcześniej.

A teraz dla odmiany ;-) poduszka. Walentynki się zbliżają, i chociaż nie jestem fanką tego święta, to tak jakoś sercowo mnie naszło. Serca uszyte metodą bloków pp, a pikowanie (tiaaa) to lot bardzo pijanego trzmiela. W związku z czym prosi się o wyrozumiałość.





I jeszcze zdjęcia z serii "z poduszką w tle" ;-)
                                                                                 Pysia
                                                         
                                                                                 Zuza

W obu pracach widać, że muszę też popracować nad lepszym zszywaniem łat.
Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 18 czerwca 2011

Ważne - Kotka szuka domu


Poproszono mnie, żebym pomogła szukać domu dla tej ślicznej Koty. Dużo kociego nieszczęścia chodzi na tym świecie, jeżeli choć jednemu uda się pomóc, to już coś.
Kotka znajduje się w tej chwili w lecznicy na warszawskim Tarchominie, jest po sterylizacji. Było podejrzenie, że choruje na grzybicę, ale na 99% zostało to wykluczone, Kotka przechodzi jeszcze końcowe badania w tym zakresie. Ma około roku, jest ufna, lgnie do ludzi, nie boi się dzieci, lubi głaski.Jest możliwość zorganizowania transportu do podwarszawskich miejscowości.
Bardzo Was proszę, jeśli nie Wy, to popytajcie wśród znajomych, może ktoś chciałby ją przygarnąć.

Gdybym się o Kotce dowiedziała z dzień wcześniej, całkiem możliwe, że zamieszałaby ona u mnie.
Bo spadł na nas wielki smutek - nasza Kota (tak właśnie miała na imię) zachorowała nagle i tak ciężko, że trzeba było ją uśpić, żeby nie przedłużać jej cierpienia.
W "naszej" lecznicy zaś siedziało w klatce małe kocię, nie wiem jaki drań mógł się pozbyć takiego cuda. Dzieci przyniosły znajdę (chwała im za to), a teraz ta znajda jest u nas w domu. Szkoda tylko, że co się spojrzę na Misię, mam przed oczami Kotę :-(

Zaraz mnie jasny szlag trafi, bo nie mogę reszty zdjęć załadować.

Apdejt, bo się udało.


Koty nie ma już z nami

Futra "na stanie"
Pysia - wyłazi z kartonu z wełną

Misia :-)