czwartek, 12 stycznia 2017

Meow meow cowl

Kupiłam dziecku najbardziej beznadziejną z beznadziejnych zimowych kurtek. Kurtka ma dwa zamki z przodu - osobno na część, że tak powiem, zasadniczą kurtki, i osobny suwak na stójkę. I tu pojawił się problem. Moje dziecko z gatunku tych "gorących", co się nawojowałam, żeby zapinała kurtkę pod szyję, to moje. Najczęściej zresztą z marnym skutkiem wojowałam. Ale przyszły mrozy i powiedziałam - basta. Pod szyją ma być ciepło. Z tego basta powstał otulacz. Wzór jak zwykle zaczerpnięty z ravelry meow-meow-cowl.
Udało mi się uzyskać zgodę na publikację wizerunku (ale tylko z profilu, mamo), więc zdjęcie na misiu i na "plaskacza" też zamieszczam, jako poglądowe. Czapka wydziergana jakoś w zeszłym roku, wzór to twelve-cables Justyny Lorkowskiej
Wyszedł z tego całkiem zgrabny komplet, i co najważniejsze - jest noszony :-)
Na drutach dużo różności, w pracowni się szyje, tylko doba nie chce się wydłużyć.



Pozdrawiam.


sobota, 7 stycznia 2017

Nowy rok - nowy post

Witajcie w nowym roku.
Jak zwykle ostatnio, dużo czasu minęło od ostatniego wpisu tutaj. I znowu mogę napisać, że w kwestii robótkowej też dużo się działo, przede wszystkim na froncie szyciowym. Taką też pracę, jako pierwszą ukończoną w tym roku,  chciałabym Wam pokazać dzisiaj. Bluza uszyta dla Młodszej (rozm.158), z dresówki pętelki. Córka zadowolona, matka też ;-)





Nie chcę niczego obiecywać, ale postaram się częściej bywać w tym moim kawałku sieci.
Pozdrawiam i do napisania.

piątek, 21 października 2016

Torebki na robótki druciane - knitting bag

Nie wiem, czy jest jakaś bardziej sensowna nazwa na to, co w głównej mierze teraz szyję, więc niech tytuł zostanie taki, jak napisałam.
Bo szyję, szyję, szyję. I trochę dziergam. A obie rzeczy łączy to, co chcę Wam dzisiaj zaprezentować :-)
No i oczywiście sprawdza się przysłowie, że szewc bez butów chodzi ;-) Chociaż torebek uszyłam już kilka, to żadna nie jest moja.
A teraz wracam do  dziergania :-)
Pozdrawiam późnowieczornie.


czwartek, 8 września 2016

Kosmetyczki dwie

Zostałam poproszona o uszycie dwóch "pudełkowych" kosmetyczek. Poniżej możecie zobaczyć efekty moich poczynań. Jako pierwsza postała kosmetyczka w odcieniach różu i fioletu. Do jej wzmocnienia użyłam owaty. Kosmetyczka jest miękka, owata niezbyt ją usztywniła. Przy szyciu drugiej wykorzystałam sztywnik krawiecki, i tu już efekt usztywnienia jest zadowalający.
Kosmetyczki są już u nowej Właścicielki, która z mojej pracy jest zadowolona.
Zapraszam do oglądania zdjęć.