Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do wzięcia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do wzięcia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 września 2016

Zawsze coś...

...się tworzy. Cisza na blogu, nie oznacza wcale, że w temacie robótkowym też trwa cisza. Wręcz przeciwnie - zawsze coś się tworzy. Nawet na urlopie (ach, kiedy to było??) w przepięknej Chorwacji powstało kilka rządków kolejnej mochili bag. Ale dzisiaj będzie szyciowo. Jakiś czas temu uszyłam spodenki dla malucha - w rozmiarze 86. Uszyte z niezbyt grubej dzianiny typu pętelka. Spodenki są dostępne, jeżeli komuś się spodobają, zapraszam na priv.




Mam sporo zaległych prac, które postaram się sukcesywnie pokazywać na blogu.
Do napisania :-)

piątek, 24 czerwca 2016

Pozostając w temacie szycia

Przede wszystkim dziękuję za miłe słowa pod poprzednim postem, cieszy mnie, że jeszcze ktoś tu zagląda :-)
Wracając do tytułu postu...
Prawdę mówiąc, nie pamiętam dokładnie, kiedy zaczęłam szyć poniższą pracę - czy to było rok temu, czy dwa lata. Uszyłam wtedy pół topu (czyli góry patchworku), a później odłożyłam w kąt. Kiedy w maju Młodsza skręciła sobie nogę tak, że przez 3 tygodnie kiblowałyśmy w domu, stwierdziłam, że wezmę byka za rogi, czyli skończę patchwork. Skończyłam ciut później niż w maju, a zdjęcia jako takie robiłam dzisiaj. Nieważne. Ważne że jest. I nawet jestem z niego zadowolona :-)
Kiedy zaczynałam szyć, moje założenie było takie, że wykorzystam skrawki, kawałki materiału, które mam w domu, nie kupię ani cm nowego do tego projektu. Udało się. natomiast konkluzja jest taka, że ścinki generują ... ścinki, i tylko trochę "szmat" mi ubyło ;-) Dobra, koniec gadania :-), czas pokazać zdjęcia

Wierzch narzuty


 A może to jest wierzch? ;-)

Szczegóły


Lamówka


Przez zupełny przypadek uszyta przeze mnie narzuta wpisuje się w tematykę (kolorystykę ;-) ) konkursu zorganizowanego (już po raz drugi) przez Gosię Pawłowską z bloga Quilts My Way  Dlatego też zgłaszam moją pracę do drugiej edycji Hello Sunshine .

Oraz przyłączam się do akcji "Uwolnij tkaniny" w Zapomnianej Pracowni

wtorek, 3 listopada 2015

Powroty

Już od dłuższego czasu kiepsko szło mi pisanie bloga, ale tak długiej przerwy to jeszcze nie miałam.
Przerwa być może potrwa jeszcze chwilę, bo komputer coś się biesi i trzeba go oddać do Pana Magika. Nawet nie jestem pewna, czy uda się ten wpis zamieścić, ale... spróbuję.
To, że nie byłam aktywna na blogu nie oznacza wcale, że nic się nie działo pod względem robótkowym. Trochę się działo, może za jakiś czas uda mi się zaprezentować zaległości. Dzisiaj chcę Wam pokazać dwie ostatnie robótki. Najnowsza, chociaż robiona od przed wakacji ;-). Na zamówienie.



I druga - czapka dla Mojej Córki. 


Dane: 
włóczka Baby Wool Alize, zużycie 1 motek i trochę drugiego
druty KP 2.75

Gdyby ktoś był zainteresowany, mam drugą taką samą, pasującą na obwód głowy 55 cm. Zapraszam.

A teraz znikam realizować kolejne zamówienia.
Do zobaczenia, mam nadzieję, że niebawem :-)
        

piątek, 5 czerwca 2015

188

Jakoś tak sennie na blogu się zrobiło, o prawie że tak:


Rzeczywistość pod względem robótkowym też ostatnio przycichła, z prozaicznego powodu, którym jest brak czasu. No ale coś tam jednak się robiło, o czym zdążyli się przekonać obserwatorzy mojej strony na FB. Trzeba będzie więc nadrobić zaległości i tu. Zanim jednak pokażę, co się udziergało na drutach, to na razie nastąpił powrót do koralików. Powstały dwie proste bransoletki z toho 11/0, zielona na zamówienie, różowa (?) szuka swojej ręki. 



skąpane w słońcu :-)
 Pozdrawiam Was słonecznie i wracam do kolejnej koralikowej bransoletki :-)


ps. od dzisiaj kolejne posty będą zamiast tytułu posiadały numerki ;-)

piątek, 26 września 2014

Dzieje się...

dużo, w sumie nie wiem, czy nie za dużo naraz. Bo chyba jednak nie lubię takiego stanu, kiedy mam rozgrzebanych kilka robótek.
To zdjęcie z wczoraj. Na dzisiaj rzecz ma się tak, że to różowo-fioletowe juz jest skończone - w iście expresowym tempie powstała czapka dla Młodszej. Z niebieskiego kłębuszka tez już coś powstaje, pewnie jutro skończę, ale publikacja będzie trochę później. Brązowy sweter pewnie trochę się jeszcze porobi (kołowca mi się zachciało) Niebieski w zasadzie skończony, ale za krótki wyszedł. Dzisiaj dotarła domówiona włóczka, więc jest szansa, że szybko się skończy.Różowe z dołu się testuje, a fioletowe skończone, ale też czekam na sygnał, że mogę pokazać. Ot i tak się dzieje...


To powstało w międzyczasie. "Plątanina" - bransoletka z rzemyków z metalowym elementami wykończeniowymi. Do przygarnięcia :-) Z kronikarskiego obowiązku donosze, że koraliki nawleczone na nić,czekają na swoją kolej :-)


Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa.
Pozdrawiam jak zwykle późnowieczornie.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Szydełkowa gilranda kwiatowa. Albo podkładki

pod kubek z kawą czy herbatą :-)
Jakoś tak ostatnio po drodze mi z szydełkiem. Tak więc w dzisiejszym poście prezentuję proste szydełkowce, które można wykorzystać w dwojaki sposób. Jako podkładkę:



albo ozdobną girlandę, która przyozdobi dziewczęcy pokój:



Wykonane z włóczki medusa (80% bawełna, 20% akryl). Nie ma potrzeby krochmalenia, elementy ładnie trzymają kształt. 
Girlanda jest do wzięcia :-)

Pozdrawiam.

środa, 13 sierpnia 2014

Szydełkowa sowa

i poduszka :-)
W ramach akcji wyrabiania włóczek powstała mała sówka, która będzie brelokiem.


Wzór zaczerpnięty z ravelry (klik) 
Przy takiej sówce zużycie nitek jest minimalne, a ponieważ chciałam się pozbyć większej ilości włóczki, zrobiłam taką oto powłoczkę na poduszkę.Tak się prezentuje przód


a tak tył poduszki.

Byłam przekonana, że ciemnoróżowego koloru pozbyłam się dokumentnie, dlatego tył jest jaki jest (za to niebieska włóczka wyrobiona całkowicie :-) ), ale kiedy poskładałam już poszewkę w jedną całość, z czeluści pudła wyłonił się jeszcze cały jeden motek różowości.
Poszewka pasuje na poduszkę o wymiarach 35 x 35cm. Wykonana jest z włóczek: medusa xima (80% bawełny, 20% akrylu i Red Heat Carla (55% bawełna i 45% akryl). Zapinana na zamek błyskawiczny.
Chętnie poszuka nowego domu :-)