Całkowita zmiana frontu dzisiaj.
Nieczęsto goszczą przepisy na moim blogu, czas to chyba zmienić.
Na początek zapraszam na blok czekoladowy "od Uli". Można by w sumie napisać, że to powrót do smaków dzieciństwa, chociaż u mnie w domu raczej drożdżowe z kruszonką gościło co sobotę na stole, ale jednak. Bardzo wiele osób, kiedy częstuję blokiem mówi właśnie że u niego w domu ;-)... Trzeba było sobie jakoś radzić w czasach, kiedy to czekolada była towarem deficytowym, a dziecka wołały :czekolady kcem ;-). No to jest czekolada raz ;-)
składniki w tym konkretnym bloku
* 3/4 szklanki cukru trzcinowego
* 1 kostka margaryny "Kasia"
* 3/4 szklanki wody
* 1 opakowanie mleka w proszku (500g)
* 5 łyżek kakao DecoMorreno
* 2,5 paczki herbatników
przygotować keksówkę wyłożoną aluminiową folią
wykonanie:
* pokruszyć herbatniki
* cukier, margarynę, wodę wymieszać i rozpuścić w rondlu
* mleko w proszku wymieszać z kakao
* dodać mleko z kakao do rozpuszczonej masy, wymieszać dokładnie, dodać pokruszone herbatniki i jeszcze raz dokładnie wymieszać
* wylać masę do formy i wstawić do lodówki, żeby stężała
Przepis można oczywiście modyfikować, dodając np. bakalie.
Druga słodkość to racuchy z jabłkami. Dzisiaj na obiad była reszta zupy pomidorowej od wczoraj, ale moim głodomorom mało było i usmażyłam
Jestem pewna, że przepis pochodzi z forum cincin, chciałam podać linkę do konkretnie tego przepisu, ale nie mogę go namierzyć.Tak więc spisuję to, co mam na kartce.
składniki:
* 2 szklanki kefiru
* 2 szklanki mąki
* 2 jajka
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia
* 2 lub 3 jabłka
wykonanie:
* oddzielić żółtko od białka i ubić białko na sztywno
* wsypać do miski mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wlać kefir oraz dodać żółtka
* wszystko dobrze wymieszać, dodając powoli ubite białko - ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany
* obrać jabłka, pokroić w dużą kostkę i wrzucić do ciasta
* rozgrzać na patelni tłuszcz i kłaść łyżką niewielkie porcje
* smażyć na średnim ogniu z obu stron na złocisty kolor
Smacznego
Zaręczam Was, że oba przepisy dłużej tu wpisywałam niż zajmuje ich wykonanie. No, może samo już smażenie trochę czasu zajmuje, ale zawsze można na dwie patelnie smażyć ;-)
Pozdrawiam i uciekam sprzed monitora, bo coś głodna się zrobiłam :-)
środa, 29 sierpnia 2012
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Był sobie słoń
a może nawet dwa ;-)
Dawno, dawno temu, ładnych parę lat temu na pewno, uszyte zostały 2 słonie. I nawet pamiętałam że są, co jakiś czas wyciągałam je z czeluści pudeł z materiałami, ale nie miałam za bardzo pomysłu, co z nimi zrobić. Koniec końców - powstały powłoczki na poduszki. Najpierw jedna
za chwilę druga
Tyły obu poduszek są identyczne - uszyte na zakładkę, zapinane na suwak.
Nawet mi się podobają :-), ale co najważniejsze, osobie obdarowanej, czyli mojej Mamie, też :-).
Dawno, dawno temu, ładnych parę lat temu na pewno, uszyte zostały 2 słonie. I nawet pamiętałam że są, co jakiś czas wyciągałam je z czeluści pudeł z materiałami, ale nie miałam za bardzo pomysłu, co z nimi zrobić. Koniec końców - powstały powłoczki na poduszki. Najpierw jedna
za chwilę druga
Tyły obu poduszek są identyczne - uszyte na zakładkę, zapinane na suwak.
Nawet mi się podobają :-), ale co najważniejsze, osobie obdarowanej, czyli mojej Mamie, też :-).
poniedziałek, 23 lipca 2012
Mayapple dla Karoli
Moje Starsze Dziecko jest bardzo wybredne jeżeli o chodzi o moje udziergi dla Niej. Przede wszystkim taki udzierg nie może "gryźć", po drugie trudno utrafić z projektem, który by się Dzieciowi spodobał. Ale ten i owszem. Tak więc powstała moja wersja Mayapple. Wdzianko jest zrobione z Virginii i turkusowego kordonka Maxi. Nie mam doświadczenia z tymi włóczkami, mam nadzieję, że po praniu utrzyma formę.
Schemat jest dosyć ciekawy w robocie, chociaż ilość nitek do chowania w takim małym projekcie była zatrważająca.
Dane techniczne:
wzór: Mayapple z moimi małymi modyfikacjami przy rękawach (zrobiłam po swojemu, choć też korzystając z techniki skróconych rzędów)
wzór: Virginia (bawełna 100%, kolor szary), kordonek MAXI Altin Basak (100 % bawełny) kolor turkusowy)
zużycie: niewiele
druty KP 3,50 i 3,25 (na ściągacze przy rękawach)
A na drutach dalej szarości. Robi się dahlia cardigan.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.
Jak ktoś jest trąba to jest. Zmieniłam sobie adres bloga i chyba w związku z tym potraciłam linki do twórczych blogów, które były moją inspiracją i cieszyły oczy pięknymi pracami.
poniedziałek, 16 lipca 2012
Traveling Woman Shawl
W poprzednim poście pisałam, że wybieram się w podróż przywieźć moje dziewczyny z wakacji. Tym razem podróżowałam pociągiem, ponad 5 godzin w jedną stronę. Przecież nie można takiego ogromu czasu zmarnować;-) Tak więc zabrałam się za kolejną robótkę, chociaż przyznam szczerze - bez przekonania. Bo i włóczka jakaś taka kolorystycznie nie za bardzo mi się podobała, no i kolejna chusta ;-) Ale wytrwałam do końca, i chyba nawet nie przefarbuję (byłoby to moje pierwsze podejście prawdę mówiąc do farbowania), bo i takie myśli chodziły mi po głowie w trakcie dziergania. Na razie zostawiam tak jak jest i prezentuję Wam :-)
Dane techniczne:
wzór Traveling Woman chociaż zmodyfikowany, bo zrobiłam więcej powtórzeń wzoru 1
włóczka Regia (kolor 05025) (zdjęcie zapożyczone z netu) - skład 75% wełny i 25% poliamidu
jest to włóczka skarpetkowa, ale jak widać inne zastosowanie też może mieć
zużycie 2 motki 50g (~210m w motku) i jeszcze trochę z 3-go
druty KP 5.00
wymiary chusty całkiem słuszne ;-) 185cm x 53cm
No i jeszcze dopiszę, że nie wydziergałam całej chusty w podróży - kończyłam ją chadzając na plac zabaw z młodszą Córką. Pewnie robię za dziwadło, ale trudno ;-). Chociaż jak do tej pory z samymi miłymi komentarzami na temat mojego robótkowania się spotykałam ;-)
Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













