U Gazyni
i w LaProvence
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
sobota, 27 sierpnia 2011
Niebieskości
No tak. Podziwiając prace Gazeli czy blogujących Lorków pomyślałam sobie - z czym do ludzi??? Prace dziewczyn są takie zwiewne i delikatne, moja w porównaniu z ich ciężka się wydaje. Ale nieskromnie powiem że i tak mi się podoba -)).
Poniższe zdjęcie przedstawia Fredka - rezydenta - jak widać jemu też było dobrze na blokującym się szalu. Tylko Zuzy nie udało mi się uchwycić, ale szalała po ręcznikach, oj szalała, jak przystało na 4-ro miesięcznego kociaka.
Poniższe zdjęcie najwierniej oddaje kolor szala
Tutaj widać, jak ładnie się zblokował i trzyma ząbki
Sesja robiona wieczorową porą, miałam wyjść dzisiaj na powietrze porobić zdjęcia, ale jak sobie pomyślałam, że w taki ukrop wełną miałabym się otulać to słabo mi się robiło. Bo szal grzeje - robiony był z zamiarem noszenia go w zimie.
Tu nędzne przymiarki do motania. Najprawdopodobniej będzie noszony złożony na pół po długości i omotany dookoła szyi
Dane techniczne
wzór meandering-vines-shawl
włóczka BFL-4 ale jak widać inna kolorystyka
druty KnitPro grubość?? nie pamiętam ale chyba 5,0
włóczki zużyłam 1 100g motek i z drugiego trochę
Pozdrawiam i dziękuję za miłe komentarze.
środa, 24 sierpnia 2011
Blokowanie
to wyzwanie, przy dwóch, w porywach do trzech kotów lubiących buszować po rozłożonych ręcznikach i lubiących kraść szpilki. Poniżej uwieczniona jedna taka ;-) tam pod spodem suszy się niebieski, musicie mi uwierzyć na słowo. Nieskromnie powiem - podoba mi się. Mam nadzieję, że dobrze się zblokuje. Zdjęcia na pewno będą - teraz koty i światło zdecydowanie niesprzyjające. Tym bardziej, że robione telefonem - aparat był został w biurze.
Wypadałoby
poinformować, że kolejny obrazek z RR ogrodowego jest wyszyty i jutro (no, dzisiaj już) wyruszy w dalszą drogę. Napodróżował się ze mną trochę :-), jako że wakacyjne atrakcje trzeba było dzieciom zorganizować ;-) Zdjęcia są jakie są, robione telefonem. Tak poza tym w kwestii robótek to niebieski szal też ukończony - ten wyjazd, jak widać, sprzyjał robótkom - i czeka na blokowanie. Kiedy już ukończyłam co miałam skończyć, zakupiłam trzy motki czerwonej Glorii (natura nie lubi próżni) i dzierga się wdzianko dla Córy młodszej. Jako że pierwszy raz z bawełny robię, nie wiem jak się będzie włóczka sprawowała w użytkowaniu (w robocie jest nawet ok) - powstaje najprostsza z możliwych rzeczy, rozpinany sweterek, tym razem zszywany po bokach. Rękawy mam zamiar wrabiać od góry. Jak skończę to pokażę na blogu co wytworzyłam :-)
Kanwa Agulki 77
![]() |
| Ujęcie poglądowe na dotychczas wyszyty słownik |
![]() |
| moja "działka" |
Subskrybuj:
Posty (Atom)







