piątek, 17 marca 2017

Tym razem dla dorosłych

Tak już mam, że szybciej mi się szyje, niż robi i przygotowuje do opublikowania bardziej sensowne *, niż te z telefonu ze zrąbanym aparatem, zdjęcia. Jakiś czas temu szyłam na zamówienie bluzę i sukienkę. Sukienka jest noszona (widziałam :-) ), mam nadzieję, że bluza też. Szyjąc bluzę pokusiłam się o listwę maskującą szew. Uważam jedna, że jeżeli szew jest wykonany estetycznie, to też nie wygląda źle. Sukienka zaopatrzona jest w kieszenie wpuszczane w szew. Dół wykończony renderką. Natomiast rękawy sukienki oraz rękawy i dół bluzy obrzuciłam najpierw overlockiem, a później przeszyłam podłożenie używając ściegu ozdobnego w mojej maszynie.







Wcześniej od powyższych projektów powstała sukienka z granatowej dresówki. Niestety, innym zdjęciem nie dysponuję, ale zaręczam, że M. w tej sukience wygląda bardzo ładnie :-)




*bardziej sensowne nie znaczy idealne, nie oszukujmy się, mistrzem fotografii to ja nie jestem

środa, 15 marca 2017

Nowe logo

Mała rzecz, a cieszy jak nie wiem co :-) No, może nie taka mała, i żeby nie było, że to moje dzieło. Co to, to nie. TAK zdolna to ja nie jestem :-). Logo wykonała Koleżanka mojej starszej Córki.


Dobranoc Państwu :-)

środa, 1 marca 2017

Owce i ptaszki

Torebki, woreczki, kosmetyczki na robótki druciane "w trakcie" staną się chyba produktem flagowym mojej szyciowej działalności ;-). Jest to bardzo praktyczny sposób na przechowywanie powstającej robótki - nie kurzy się, kot czy dziecko się do niej nie dobierze ;-). Dzisiaj chciałam pokazać dwie kosmetyczki, które wyszły ostatnio spod maszyny. Tym razem szyte z powierzonego materiału, więc i stres większy, żeby tego nie zepsuć. Kosmetyczka w owce ma podszewkę z dwóch różnych kawałków bawełny, natomiast ta w ptaszki - z wodoodpornej tkaniny w kurpiowski wzór. Ale dosyć gadania, zapraszam do oglądania.








Miłego dnia dla Was.

środa, 22 lutego 2017

Motylkowa sukienka

Uszyłam sukienkę w rozmiarze 104. Materiał tak mnie zauroczył, że za jakiś czas i sobie coś z niego uszyję. Sukieneczka prosta, poszerzana od pach, od linii bioder lekko zwężona ku dołowi. Posiada mini kieszonki ukryte w szwie ( i tylko zdjęciem "w trakcie" tych kieszonek dysponuję, na ostatnim zdjęciu widać jeszcze nie pochowane nitki). Z lenistwa - nie chciało mi się uruchamiać renderki - dół, rękawy i dekolt wykończyłam elastycznym ściegiem ozdobnym. Wykrój - hybryda wykroju z ottobre i mojej konstrukcji.




czwartek, 16 lutego 2017

Lis i torba

Jakiś czas temu,  byłam święcie przekonana, że to był rok 2015, a t było w 2013! roku, brałam udział w zabawie (leśnym QAL-u) zorganizowanej przez Juliannę z bloga Jednoiglec i Joannę z Shape-Moth.  Uszyłam wówczas trzy obrazki. Jednym z nich był panel z lisem. Trochę czasu musiało upłynąć, zanim zdecydowałam się, co z tym dalej zrobić. Pierwotnie chciałam uszyć poduszkę, koniec końców lisi panel wykorzystałam do uszycia torby. Kiedy skończyłam szyć tą torbę, na szybko zrobiłam kilka zdjęć telefonem i pokazałm ją na fb, ale myślę, że zasługuje ona na trochę lepsze fotki. Nie jest to oczywiście mistrzostwo świata w fotografii, zdjęcia są jednak lepsze niż poprzednie. Cel, jaki postawiłam sobie przy szyciu -  to wykorzystać tkaniny, które mam w pracowni. Udało się, chociaż powstał może trochę misz-masz kolorystyczny. Następna torba będzie z dzięciołem.... albo z kotem.