wtorek, 3 kwietnia 2012

Okołoświąteczne

klimaty. Takie trochę na siłę prawdę mówiąc. Ale chociaż jedne coś powstało. Jakiś totalny niechciej się przyplątał ostatnio i nie chce odejść.


Wszyłam zamek zrobiłam zakładkę skrywającą ów zamek, i chyba już inaczej poduszek szyć nie będę. Nic się nie rozłazi, guziki się nie rozpinają. I zaczynam żałować, że moja maszyna ma tak mało ściegów ozdobnych.

Tu zbliżenie na haft.

8 komentarzy:

  1. Prześliczna ta podusia! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm.. podusia naprawde bardzo i bardzo przesliczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podusia wcale nie wygląda jakby Ci się nic nie chciało. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Asiu, a jednak ;-)
    Dziękuję za miłe słowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny hafcik:) Zazdroszczę zdolności twórczych:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię Somebunny to love i wiem jaki to pracochłonny haft. Brawo!

    OdpowiedzUsuń