Najpierw zobaczyłam
tu. Później na spotkaniu robótkowym
w Magic Loop zobaczyłam inne wersje, aż w końcu zapragnęłam i ja mieć swoje glamour. Tak więc na owym spotkaniu zakupiłam dwa motki
wełny mając nadzieję, że przecież wystarczy na pewno na taki otulacz.Za chwilę kurcgalopem gnałam po trzeci motek, w obawie że wykupią, bo włóczka ostatnimi czasy okazała się dosyć chodliwa, sądząc po ilości otulaczy, które powstają, albo już powstały ;-) Parę dni dziergania i oto jest. Mógłby być odrobinę dłuższy. I mam wrażenie, że mój otulacz wyszedł chyba węższy od pierwowzoru i tych otulaczy, które widziałam już zrobione albo w trakcie tworzenia. Nic to, nosić będę.
 |
| Zdjęcie pt. "Mamo, budzimy się" |
Dane:
wzór:
cabled-glamour-cowl (nie kupowałam, wystarczyły informacje zebrane na spotkaniu, co do ilości oczek na drucie, a sposób wykonania na podstawie zdjęć)
włóczka:
rowan-kidsilk-haze-glamour w ilości 3 motków
druty: KP5.0
Jakiś czas temu Mąż poprosił mnie, żebym zrobiła mu do pracy mitenki. Mitenki, nie rękawiczki, bo paluchami odzianymi w rękawiczki, nawet palczaste, ciężko operować na klawiaturze dalmierza. No ale w owe odsłonięte paluchy potrafi być zimno, więc dobrze by było, gdyby mitenki klapkę ;-) posiadały, coby sobie co jakiś czas zmarznięte paluchy ogrzać. Tak więc powstały mitenki z klapką. Na modelu zdjęć nie będzie, bo model nie umie do zdjęć pozować, a na moje ręce mitenki są za duże ;-) Do ich zrobienia wykorzystałam resztki włóczki, jaka mi pozostała po zrobieniu
mężowego swetra.
Dziękuję za uwagę.
Spokojnej nocy dla Was :-)