poniedziałek, 23 lipca 2012

Mayapple dla Karoli

Moje Starsze Dziecko jest bardzo wybredne jeżeli o chodzi o moje udziergi dla Niej. Przede wszystkim taki udzierg nie może "gryźć", po drugie trudno utrafić z projektem, który by się Dzieciowi spodobał. Ale ten i owszem. Tak więc powstała moja wersja Mayapple. Wdzianko jest zrobione z Virginii i turkusowego kordonka Maxi. Nie mam doświadczenia z tymi włóczkami, mam nadzieję, że po praniu utrzyma formę.
Schemat jest dosyć ciekawy w robocie, chociaż ilość nitek do chowania w takim małym projekcie była zatrważająca.




Dane techniczne:
wzór: Mayapple z moimi małymi modyfikacjami przy rękawach (zrobiłam po swojemu, choć też korzystając z techniki skróconych rzędów)
wzór: Virginia (bawełna 100%, kolor szary), kordonek MAXI Altin Basak (100 % bawełny) kolor turkusowy)
zużycie: niewiele
druty KP 3,50 i 3,25 (na ściągacze przy rękawach)


A na drutach dalej szarości. Robi się dahlia cardigan.


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

Jak ktoś jest trąba to jest. Zmieniłam sobie adres bloga i chyba w związku z tym potraciłam linki do twórczych blogów, które były moją inspiracją i cieszyły oczy pięknymi pracami.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Traveling Woman Shawl

W poprzednim poście pisałam, że wybieram się w podróż przywieźć moje dziewczyny z wakacji. Tym razem podróżowałam pociągiem, ponad 5 godzin w jedną stronę. Przecież nie można takiego ogromu czasu zmarnować;-) Tak więc zabrałam się za kolejną robótkę, chociaż przyznam szczerze - bez przekonania. Bo i włóczka jakaś taka kolorystycznie nie za bardzo mi się podobała, no i kolejna chusta ;-) Ale wytrwałam do końca, i chyba nawet nie przefarbuję (byłoby to moje pierwsze podejście prawdę mówiąc do farbowania), bo i takie myśli chodziły mi po głowie w trakcie dziergania. Na razie zostawiam tak jak jest i prezentuję Wam :-)







Dane techniczne:
wzór Traveling Woman chociaż zmodyfikowany, bo zrobiłam więcej powtórzeń wzoru 1
włóczka Regia (kolor 05025) (zdjęcie zapożyczone z netu) - skład 75% wełny i 25% poliamidu
             jest to włóczka skarpetkowa, ale jak widać inne zastosowanie też może mieć
zużycie 2 motki 50g (~210m w motku) i jeszcze trochę z 3-go
druty KP 5.00
wymiary chusty całkiem słuszne ;-) 185cm x 53cm

No i jeszcze dopiszę, że nie wydziergałam całej chusty w podróży - kończyłam ją chadzając na plac zabaw z młodszą Córką. Pewnie robię za dziwadło, ale trudno ;-). Chociaż jak do tej pory z samymi miłymi komentarzami na temat mojego robótkowania się spotykałam ;-)

Pozdrawiam.

See you at five

świętuje 5 urodziny bloga (klik) i zaprasza do zabawy.

sobota, 7 lipca 2012

Drutowo - krzyżykowo...

...przede wszystkim, ale zacznę od spraw, o których powinnam już dawno tu napisać. Jakiś czas temu wzięłam udział w konkursie zorganizowanym przez Basię. Szczęście mi dopisało i dostałam już jakiś czas temu takie oto cuda :-) Basiu, przepraszam, że piszę i pokazuję dopiero teraz, ale bardzo, bardzo serdecznie Ci dziękuję za te wszystkie wspaniałości:


wygrana w konkursie u Basi - Maurycjusza :-)

A u Hani wygrałam wzór na ZIGZAG Cardigan. Haniu, Tobie też dziękuję :-)

No to teraz co się u mnie działo. Wyszywałam:
torebka na kanwie Raeszki

torebka na kanwie Isany

i drutowałam. Tę włóczkę drutowałam 3 razy - 2 poprzednie projekty były już właściwie ukończone, ale nie podobały mi się. Tak naprawdę to nie miałam za bardzo pomysłu, co mam zrobić z tej wełny, bo prawdę mówiąc, kolor taki trochę nie mój. Ale ostatecznie powstał sweter bardzo mocno inspirowany Estelle.
Prawdę mówiąc miałam dylemat, jak do sprawy podejść. Bo wzór jest płatny. Ale sweter mało skomplikowany. Zresztą przeglądając tę skarbnicę wzorów jaką jest raverly, często mam mieszane odczucia, bo owszem, są wzory odpłatne skomplikowane, ale dużo jest projektów odpłatnych ale na tyle prostych, że wystarczy zdjęcie i już w miarę sprawna dziewiarka może podobną rzecz wykonać.  Tutaj tak właśnie było, i mam nadzieję, że nie zostanę posądzona o naruszenie praw autorskich.
Teraz trochę danych dotyczących udziergu:
wełna to malabrigo-rios indiecita. Miałam 3 motki, ale z obawy że zabraknie, dokupiłam 4 i była różnica w kolorze. Żeby przejście było w miarę łagodne, od pewnego momentu dziergałam robótkę korzystając z dwóch motków i zmieniając wełnę co 2 rzędy, ale i tak widać zmianę koloru.
A najlepsze, co zauważyłam dopiero po zrobieniu całości to to, że rękawy też się różnią od siebie. I w nich też powinnam zastosować metodę dziergania jak przy korpusie. Zostaje tak jak jest, ale mam nauczkę na przyszłość.
druty KP 4.0


tu widać, odkąd zaczęłam używać tego dokupionego motka
 Zdjęć na ludziu miało nie być, ale jak już ściągnęłam przed blok męża, żeby mi sfotografował chustę, to i jedno ze swetrem, mocno niewyględne, zamieszczam. Zakładanie udziergu z wełny w taki upał to nie najlepszy pomysł. I na tym zdjęciu kolor chyba najbardziej rzeczywisty.
 Acha, wełny oczywiście zostało, mąż na zimę dostanie z resztek jakąś czapkę, bowiem zielenie wszelkiej maści to jego ulubiony kolor.

To jest z kolei robótka pod tytułem "muszę bo się uduszę". Color-affection,  
Dane techniczne:
włóczka drops-baby-alpaca-silk kolor 3250 i 1760 oraz wyciągnięta z zapasów domowych himalaya destina
druty KP 4.5 (chyba)

Tak prezentuje się chusta w moim wykonaniu.


A teraz idę się pakować, bo jutro rano wybywam po dzieci.
Pozdrawiam.